Terminal wrócił do normalnego funkcjonowania
Władze Polski ogłosiły szczegółowe kontrole dla towarów wjeżdzających pociągiem przez terminal kolejowy w Małaszewiczach. Urząd celny kontrolował dokumenty jak i same kontenery, przez co nie można było zgłaszać odpraw celnych w systemie jak i odbierać kontenerów z terminala, przez co powstała kolejka i małe zamieszanie.
Według ustaleń naszego portalu na dzień 4 lipca 2024 r. akcja już się zakończyła i wszystkie kontenery odprawiane są na bieżąco bez kolejki. Możliwe, że akcje tego typu będą pojawiać się częściej, jak podaje Urząd - ma to na celu ochronę przed napływem do naszego kraju niebezpiecznych substancji i nielegalnych towarów.
Jak widać blokada nie trwała zbyt długo i wywołała więcej paniki, niż faktycznej szkody. Tego typu akcje w najbliższym czasie mogą pojawiać się częściej, jednak w praktyce widzimy, że akcja szybko się zakończyła i nie ma powodów do obaw. Polska, Białoruś jak i Chiny są beneficjentem Jedwabnego Szlaku kolejowego z Chin do Polski i każdemu z tych Państw będzie zależeć na jego sprawnym funkcjonowaniu.
Blokada na Polskiej granicy ma wywołać presje na Białoruś
Kontrole na granicy również wynikają z politycznej gry Polski, która w ten sposób chciała pokazać Łukaszence możliwe działania blokady przepływów tranzytowych z Białorusi i na jej terytorium. Ma to wywierać wpływ na Łukaszenkę, tak aby zaprzestał przewozu nielegalnych migrantów pod naszą granicę. Do dyskusji dołączyły się również Chiny, które obawiają się zakłócenia przepływu przez Jedwabny Szlak. Oficjalnie nawołują do dogadania się w kwestii migracyjnej Polski i Białorusi ,tak aby rozwiązać ten konflikt.
Podsumowując akcja wywołała sporo strachu wśród importerów jednak jej szybkie zakończenie i powrót do normalnego funkcjonowania terminala nie pozostawia powodów do obaw. Czas pokaże czy kontroli będzie więcej i czy odbywać się będą w podobnej formie.